Piotr Naliwajko / Tylko wielkie obrazy / Large scale paintings only
7.01 – 6.02.2005
January 7 – February 6, 2005

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player


Czy sztuka jest dziedziną wolności? Czy sztuka winna stwarzać wartości? Czy też winna reprezentować istniejące doktryny? Czy współcześnie możliwe jest pisanie dawnych historii od nowa? Czy dzieło sztuki należy tylko do epoki, w której powstało? Czy we współczesnym teatrze, gdzie w celu przedstawienia publiczności utworu, który powstał w innej epoce wymyślono inscenizację, jest jeszcze miejsce dla kurtyny teatralnej? Kurtyny obecnej przez setki lat, jednak od prawie wieku już nieobecnej. Czy współczesne społeczeństwo jest zdolne zaakceptować kurtynę w teatrze? Czy społeczeństwo jest w stanie uczestniczyć, w tym także w wymiarze finansowym, w tworzeniu kurtyny? Ciekawe co na tak postawione pytanie odpowiedziałaby sama kurtyna. Prezentacja twórczości Piotra Naliwajki zapewne skłoni do postawienia takich pytań. Odwiedzając wystawę Tylko wielkie obrazy, pośród wielu prac artysty zobaczyć będzie można szkic-miniaturę kurtyny teatralnej zatytułowanej Zdumiewająco nieprzemysłowy duch, która w ostatecznym pełnowymiarowym kształcie winna zawisnąć w 2006 roku w Teatrze Powszechnym w Łodzi. Obrazy Piotra Naliwajki wywoływały i wywołują żywe reakcje. Reakcje bardzo różne. Skalę wrażeń dobrze obrazuje lektura poniżej publikowanych tekstów. Od głębokiego uniesienia opisanego przez dr Jacka Kurka najwspanialszej chwili życia, chwili, która może przetrwać wieczność poprzez wyważone stanowisko prof. Lechosława Lameńskiego, który dostrzegając formułowane przez innych zastrzeżenia w stosunku do twórczości Naliwajki, sądzi, że artysta powinien znaleźć dla siebie i swojej sztuki trwałe miejsce w wartkim nurcie różnorodnych kierunków i tendencji panujących we współczesnej sztuce po wyrażony przez dra Jarosława Krawczyka autentyczny odruch irytacji wobec malarza, który usiłuje skandalizować w sposób jednocześnie metodyczny i banalny. Z faktu, że obrazy Piotra Naliwajki często są wystawiane i kupowane w USA można by wnioskować, że artysta jest tam częstym gościem. Nic bardziej mylącego. W trakcie pierwszego mojego z nim spotkania na pytanie o pobyty w Stanach artysta odparł, że nigdy tam nie był i jako chłopak z Chorzowa woli pozostać w rodzinnych stronach. Wnętrza budynku Miejskiego Domu Kultury Batory w Chorzowie, w którym artysta ma pracownię, zdobi imponująca liczba prac wykonanych przez uczniów Naliwajki. Artysta uczy tam - od 20 lat - dzieci, młodzież i dorosłych. Ponad 50 jego uczniów to dzisiaj absolwenci akademii sztuk pięknych lub studiów architektonicznych. To tylko dwa inne wymiary drogi twórczej artysty. Bez wątpienia Piotr Naliwajko ze swoją indywidualnością, osobowością, solidnym warsztatem i dbałością o szczegóły jest "wymarzonym" twórcą kurtyny. Zapewne zamiast "bogatej" malowanej kurtyny, ale jakże dobrze odpowiadającej Łodzi przełomu XIX i XX wieku, prościej byłoby skorzystać ze wskazówki Agnieszki Kuczyńskiej, która w swoim interesującym tekście radzi: Najrozsądniej byłoby zrobić kurtynę w tradycji unizmu Strzemińskiego - środowisko plastyczne doceni, władze się ucieszą, wycieczkom młodszoszkolnym można pokazywać bez obaw. Technicznie rzecz byłaby prosta: ograniczyłaby się do wybrania płótna o odpowiednich wymiarach i splocie. Pełny unizm. Trudno też bryt szarego płótna nazwać kiczem. A i kolor bardzo łódzki. Może tak powinno się zrobić? Ale czemu nie zrobić inaczej?

Jacek Michalak



Is art a domain of freedom? Should art create values? Or should it represent the existing doctrines? Is it possible for contemporaries to write old stories anew? Does a piece of art exclusively belong to the historical period in which it was created? In the contemporary theatre, where, in order to stage a play from another historical period, a new stage scenery has been designed, is there still a place for the theatre curtain? The curtain, present for hundreds of years, but now for almost a century gone for good? Can the contemporary community accept the theatre curtain? Is the contemporary community capable of participating, including financial contributions, in the making of a theatre curtain? The presentation of Piotr Naliwajko's production will certainly induce such questions. When visiting the exhibition "Great paintings only", among the many of the artist's works one can spot a sketch-miniature of a theatre curtain titled 'Astoundingly non-industrial spirit', which curtain in its full dimensions was to be installed at the Teatr Powszechny of Lodz in 2006. Piotr Naliwajko's paintings have always evoked impulsive and extremely diverse reactions. The scale of the impressions so induced is well exemplified by the texts below. From deep inspiration, as described by Jacek Kurka, the most magnificent moment in life, the moment which could survive eternity, to a balanced perspective of Professor Lechosław Lameński, who, aware of the critical objections to Naliwajko's production voiced by others, believes that the artist should seek, for himself and his art, a sustainable place in the fast-flowing stream of a variety of directions and trends existing in the contemporary art, through Jarosław Krawczyk's authentically irritated response to the painter's attempts to scandalise in a manner that is concurrently methodical and banal. Judging by the known fact that Piotr Naliwajko's works are often displayed and purchased in the US, one might conclude that the artist is a frequent visitor to the land across the 'big water'. On the contrary. When I met him for the first time and asked about his visits to the US, the artist replied that he had never been there and, being a local Chorzów lad, he preferred staying in his homeland. The interiors of the Batory Municipal Culture Club in Chorzów, where the artist maintains his studio, are lavishly decorated with the works of Naliwajko's students. For more than 20 years now the artist has been teaching children, youth, and adults. Over 50 of his students are graduates from colleges of fine arts or architecture. These are but two different dimensions of the artist's creative life. Surely, with his individuality, personality, consistent artistic skills, and care for the detail, Piotr Naliwajko is the right man to design a curtain. Probably, instead of making a "rich", painted curtain, but how suitably befitting the Lodz at the turn of the 19th and the 20th centuries, it would have been easier to adjust to the guidance provided in an interesting text by Agnieszka Kuczyńska: It would be most prudent to make a curtain in the tradition of Strzemiński's unism - the artistic community would display appreciation, the authorities satisfaction, and the curtain could be shown to primary schoolchildren without trepidation. Technically, the thing would be very easy: it would be enough to select a piece of canvass with appropriate dimensions and weave. Full unism. Also, it is hard to brand a panel of grey canvass a kitsch. And the colour is so much characteristic of Lodz. Perhaps this is what should have been done. But, why cannot it be done otherwise?

Jacek Michalak



katalog / catalogue
katalog
ARTeon 1/2005, 19.8 MB

 

Jarosław Krawczyk, Przypadek Naliwajki >
Agnieszka Kuczyńska >
Jacek Kurek, Piękno spotkania >
Lechosław Lameński, Świat według Piotra
Naliwajki >
Krzysztof Cichoń rozmawia z Piotrem Naliwajką >
Gazeta Wyborcza 27.03.2006 >

 

 

www

 

 

Projekt kurtyny dla łódzkiego Teatru Powszechnego,
5m x 8,2m, która zawiśnie w teatrze 27 marca 2006.
The curtain design for the Teatr Powszechny of Lodz,
5m x 8,2m, will be hung on 27 March, 2006.