Eleonora Jedlińska, Pro Memoria
25/2006

"Sześć fotografii prezentowanych w Atlasie Sztuki w Łodzi stanowi obraz wycinka rzeczywistości miejsca, dzięki nim stajemy wobec pytania o niemożliwość etycznej relacji z nieobecną twarzą Innego. Autorka sytuuje odbiorcę w kontekście historii (jako przestrzeni ekspiacji), pamięci, czasu i tożsamości".

Monika Małkowska, Rzeczypospolita
29 XII 2006

"Wielkich nazwisk ze świata gościliśmy niewiele: Ilia Kabakov w łódzkim Atlasie".

Polityka
nr 51-52(2585), 23-30 XII 2006

"Atlas Sztuki w Łodzi - fantastycznie rozwijająca się galeria non-profit. Właściwie trudno wyróżnić jedną wystawę, bo w minionym roku przygotowano tam kilka świetnych ekspozycji."

Marta Skłodowska, Gazeta Wyborcza
8 XII 2006

"Na czym polega "inteligibilna sztuka bez gwałtu" można się przekonać w Atlasie Sztuki oglądając 100 prac 129 artystów z kolekcji Gerharda Jürgena Blum-Kwiatkowskiego".

Marta Skłodowska, Gazeta Wyborcza
24 XI 2006

"Gerhard Jürgen Blum-Kwiatkowski powraca do Atlasa Sztuki - z wystawą dzieł, których istotą jest duchowość, choć na pierwszy rzut oka wydają się być tylko geometrią".

Marta Skłodowska, Gazeta Wyborcza
23 XI 2006

"Młody artysta Janek Simon znalazł się wsród trzech twórców nominowanych do Paszportu Polityki w kategorii plastyki. Jego "Rok Polski na Madagaskarze" jeszcze cztery dni temu można było oglądać w Atlasie Sztuki".

Małgorzata Stalmierska , Art&Business
11/2006

"Pomysł urządzenia obchodów Roku Polskiego na Madagaskarze wydaje się parodią wileu podobnych imprez organizowanych na całym świecie przez najróżniejsze instytucje kulturalne i rządowe".

Agata Gogołkiewicz, Przegląd
nr 43, 29 X 2006

"Rok Polski na Madagaskarze w Atlasie Sztuki - odtworzenie tymczasowego Instytutu Polskiego w Antananarywie, stolicy wyspy, w którym można zobaczyć dokumentację wystawy współczesnej sztuki polskiej na Madagaskarze oraz materiały archiwalne związane z planami kolonizacyjnymi tego regionu".

Marta Skłodowska, Gazeta Wyborcza
Co jest grane, 13-19 X 2006

"Na wystawie w Atlasie Sztuki (dzięki któremu zrealizował projekt) artysta oprócz dzieł pokazuje dokumentację całego wydarzenia i archiwalne materiały dotyczące polskich planów kolonizacji Madagaskaru".

Marzena Bomanowska, Gazeta Wyborcza
Co jest grane, 6-12 X 2006

"Instalacja Łodzi Kaliskiej "Chińczycy oglądają reklamę Atlasa Sztuki" zostanie pokazana na Łodź Biennale. Nie dowiemy się się, co widzi papierowa widownia kinowa. Publiczność biennalowa może jedynie usłyszeć to samo, co Chińczycy. Słodki głos kobiecy i aksamitny męski wypowiada - po chińsku i po polsku - słowa: "Atlas Sztuki daje ci wzruszenie, piękno i mądrość. Tylko u nas poznasz wielką sztukę. Będziesz do nas wracał" itd'.

Marek Strąkowski, Kronika Miasta Łodzi
3/2006

"W Atlasie Sztuki zaprezentowana została wystawa Elżbiety Janickiej pt. "Miejsce nieparzyste". Tytuł prezentacji odnosi się do obowiązującej w międzywojennej Polsce segregacji ławkowej: specjalnym stemplem z napisem "miejsce nieparzyste" znaczono stanowiska przeznaczone dla Żydów. Autorka zabrała głos w sprawie hekatomby Holocaustu. Poddała analizie proces rodzenia się nienawiści: "autodestrukcyjnej siły człowieka".

Marta Skłodowska, Gazeta Wyborcza
14 IX 2006

"Wystawa "Miejsce nieparzyste" Elżbiety Janickiej w Atlasie Sztuki to wyraz bezradności wobec tragedii Holocaustu".

Marta Skłodowska, Gazeta Wyborcza
28 VI 2006

"Atlas Sztuki na eksport. Szafa Elżbiety Jabłońskiej jest pokazywana w Rzymie. [...] Do stolicy Włoch przewieziono ponad 50 par drzwi. Dzięki temu odwiedzający otwartą wczoraj wystawę "Piacere casuale" Elżbiety Jabłońskiej w Galerii Instytutu Polskiego w Rzymie mogą zobaczyć wielką szafę, która powstała specjalnie na kwietniowo-majową wystawę artystki "83 kelnerów i pomocnik" w łódzkim Atlasie Sztuki".

Marta Skłodowska, Gazeta Wyborcza
Co jest grane, 30 VI - 6 VII 2006

Marta Skłodowska poleca "Studium Przestrzeni" Roberta Rabiegi w Atlasie Sztuki. Jak mówi sam autor, nie maluje nic poza tym, co wszyscy widzą. Nadaje temu jednak precyzyjnie dopracowaną formę. Można ją nazwać ostateczną, tak jak ostateczne są pytania fascynujące artystę. Inspiracje astrofizyką i religią zbliżają go do odpowiedzi na temat początku i końca - chociaż może się przecież oprzeć jedynie na tym, co pomiędzy nimi. Prace operują najprostrzymi podziałami przestrzeni, ale artysta "wpuszcza do niej światło", a perfekcyjna technika pozwala mu na niemal iluzjonistyczne efekty. Chociaż malarstwo Rabiegi można określić jako geometryczne, to artyście bliżej jest do "boskiej geometrii" niż do tradycji Strzemińskiego, w której nieprzedstawiający obraz miał być tylko obrazem. Polecam wszystkim, którzy mają ochotę kontemplować nieskończoność kosmosu".

Marta Skłodowska, Gazeta Wyborcza
30 VI 2006

"Olejne obrazy są perfekcyjne w swej prostocie. Brak odwołań do kształtów znanych z rzeczywistości sprawia, że można je odbierać jako abstrakcyjne. Jednak dla Roberta Rabiegi geometryczna forma staje się wyrazem "rzeczy ostatecznych". Bliżej mu do Stefana Gierowskiego niź do Władysława Strzemińskiego. Od kilku lat artysta nazywa każdy obraz "Studium przestrzeni". Tak została zatytułowana także ekspozycja w Atlasie Sztuki".

Marta Skłodowska, Gazeta Wyborcza
23 VI 2006

"Działający od trzech lat Atlas Sztuki w każdym sezonie artystycznym organizuje wystawę jednego łódzkiego twórcy. W kwietniu 2004 r. pokazał malarstwo Wojciecha Ledera, w listopadzie 2004 r. - prace Tadeusza Piechury. Dziś wieczorem zostanie zaprezentowane malarstwo Roberta Rabiegi".

Agnieszka Gniotek, Art&Business
6/2006

"Wystawa w nowojorskiej MoMA to potwierdzenie rangi artysty. W maju otwarto tu retrospektywę Lecha Majewskiego, teraz pokazuje go łódzki ATLAS Sztuki".

Leszek Karczewski, Gazeta Wyborcza
Co jest grane, 2-8 VI 2006

"Krew Poety" Lecha Majewskiego w Atlasie Sztuki. Pozycja obowiązkowa choćby ze względów snobistycznych: artysta pokazał ją w Łodzi 16 dni po światowej premierze w nowojorskim MoMA! Monumentalna instalacja demonstruje też, co liczy się dziś w świecie i czym może stać się sztuka wideo. To filmowy labirynt: 24 monitory i 8 projekcji naściennych prezentuje krótkie, zapętlone wiedo-arty. Towarzyszą im dyskretne, ambientowe dźwięki. Nim minie kwadrans, widz zostaje usidlony. Im więcej obejrzy, tym silniej wplącze się w sieć zależności między projekcjami: od prawdziwej wrażliwości prowadzącej do obłędu, po bezradne próby pobudzenia przy pomocy radykalnych bodźców, jak żarcie z miski karmy dla psów. Widz, rozpoznając aluzje biblijne, psychoanalityczne, estetyczne, stanie się współreżyserem filmu. Bo wideo-arty to nie banalne kadry, w których trzęsąca się kamera pokazuje cokolwiek, ale rejestracje z wielu profesjonalnych planów zdjęciowych, poddane obróbce komputerowej. Barwne filtry dodają plastyczności obrazowi DVD, wysmakowana ścieżka dźwiękowa wyakcentowuje najmniejsze szelesty. Najlepiej zarezerwować na Atlas Sztuki minimum 1,5 godziny: to wystarcza ledwie na jednokrotne, szybkie obejrzenie wszystkich wideo-artów".

Agata Gogołkiewicz, Przegląd
nr 21, 28 V 2006

"Niezwykła transfuzja. Prosto po premierze w nowojorskim Museum of Modern Art (MoMA) do łódzkiego Atlasu Sztuki została przetoczona "Krew poety", fragment retrospektywy malarza, poety i reżysera, Lecha Majewskiego".

Marta Skłodowska, Gazeta Wyborcza
23 V 2006

"32 wideo-arty Lecha Majewskiego zachwycają w Atlasie Sztuki. [...] Dzięki przestrzennej aranżacji splatają się ze sobą i ujawniają obsesyjnie powracające motywy klucze. Wyrafinowane wizje układają się w symboliczną (auto)biografię poety zamkniętego w szpitalu psychiatrycznym. Dwie sale można porównać do dwóch półkuli mózgu, bo historie częściowo istnieją tylko w jednej głowie. Można je czytać jak wiersze albo patrzeć na nie jak na ożywione obrazy Rogera van der Weyden, Puvis de Chavannesa, Francisca Goi, Maurice Denisa, Lucasa Cranacha albo Gorgione".

Marta Skłodowska, Gazeta Wyborcza
Co jest grane, 19-25 V 2006

"Takie wydarzenie to niezwykła rzadkość. Polski artysta miał wystawę retrospektywną w Museum of Modern Art w Nowym Yorku. 16 dni po amerykańskiej (a właściwie światowej) premierze najnowszą pracę Lecha Majewskiejgo "Krew poety" będzie można obejrzec w Atlasie Sztuki!".

Marzena Bomanowska, Gazeta Wyborcza
19 V 2006

"Szesnaście dni po światowej premierze w Nowym Jorku Atlas Sztuki pokaże dziś najnowsze filmy video Lecha Majewskiego."Krew poety" została zrealizowana na otwarcie retrospektywy artysty w MoMA".

prof. dr hab. Maria Poprzęcka, Ceremonie
Tygodnik Powszechny, nr 24, 11 VI 2006

"Straszny scisk, rozchwierutana podłoga z rozbiórkowych desek, w której grzęzną damskie obcasy, potykanie się, potrącanie, szklany brzęk jakiejś stale potracanej witrynki. W tym tłoku przepychają się kelnerzy, których niemal setka, zdecydowanie za dużo, za grzeczni, za mili. Wina też sporo. Kelnerzy częstują, zachęcają, nadskakują. To wernisaż w łódzkim Atlasie Sztuki. A właściwie dekonstrukcja wernisażu dokonana przez Elżbietę Jabłońską.
W galerii nie ma nic, tylko kelnerzy i niebezpieczna podłoga. No i bezsensowna witrynka."


Art&Business
5(187), 2006

Elżbieta Jabłońska zajmuje się performance, malarstwem, rysunkiem, fotografią, grafiką, instalacją. Inspiruje ją kultura masowa. [...] Podczas wernisażu, który artystka traktuje jako "charakterystyczny rodzaj święta" odbył się happening. 83 kelnerów nadgorliwie obsługiwało gości, przeszkadzało tak samo jak niestabilna podłoga. Co prawda kelnerów w Atlasie już nie ma, ale reszta pozostała. Jak wspaniale, że na mapie Polski jest Atlas Sztuki.


Marzena Bomanowska, Gazeta Wyborcza
28 IV 2006

"Od 3 do 14 maja w nowojorskim Museum of Modern Art można będzie oglądać retrospektywę twórczości Lecha Majewskiego [...] Na otwarcie wystawy artysta przygotowuje światową premierę "Krwi poety" wyprodukowanej przez MOMA, łódzką galerię Atlas Sztuki, studio filmowe Opus Film i katowicki Supra Films. - To wideo-arty (łącznie 100 min.), które są osobnymi całościami, ale można je również pokazać w formie fabularnej. Najlepsza jest równoczesna prezentacja wszystkich. Widz wchodzi w świat młodego poety z zakładu psychiatrycznego i z otwartej całości tworzy własną podróż - opowiada reżyser. Majewski kręcił je w Nowym Jorku, Budapeszcie i Wenecji. Od 19 maja "Krew poety" będzie pokazywał Atlas Sztuki. W Łodzi filmy będa prezentowane symultanicznie i będzie ich więcej - aż 33."


Marta Skłodowska, Gazeta Wyborcza
12 IV 2006

"Gigantyczny wernisaż. Życie jest o wiele ciekawsze niż sztukia - uważa Elżbieta Jabłońska. W Atlasie Sztuki mogła obserwować zachowanie ponad 500 gości galerii. Obsługiwało ich 83 kelnerów. [..] Okazało się, że oba wnętrza zostały skonstruowane na zasadzie przeciwstawienia. Otwartość jednego podkreślały odsłonięte okna i przezroczystość szklanej szafki na kieliszki - "pomocnika" z tytułu wystawy. W drugiej sali publiczność zobaczyła gigantyczną szafę z płyt pilśniowych, z wysoką do sufitu i pełną drzwiczek. Stała się ona swoistym "placem zabaw dla gości". Była pusta i można było wejść do środka, a wąski i ciemny korytarz szybko wprowadzał z powrotem do rzeczywistości. Rozbawionych gości obserwowała przechadzająca się artystka i czujne oko kamery zmontowane na tacy najwyższego kelnera - pana Bartka z Pubu 97. Wszyscy obecni w galerii stali się nagle aktorami, biorącymi udział w sytuacji zaaranżowanej przez Jabłońską. Każdy grał swoją rolę: kelnerzy wykonujący swoje obowiązki, publiczność dyskutująca o sztuce, a nawet zbierająca gratulacje autorka całej sytuacji."


Marta Skłodowska, Gazeta Wyborcza
Co jest grane, 7-13 IV 2006

"Otwarcie wystawy Elżbiety Jabłońskiej "83 kelnerów i pomocnik" w Atlasie Sztuki. Artystka zainspirowana przebiegiem typowego wernisażu postanowiła poddać go dokładnej obserwacji. Zaprasza publiczność do gry, w której weźmie udział 83 kelnerów i tajemniczy pomocnik. Jabłońska przekształciła przestrzeń galerii, ale sama nie wie, co się wydarzy... Rozwój sytuacji będzie niespodzianką dla wszystkich. Aby zobaczyć, jakie atrakcje przygotowała zamiast wina i słonych paluszków, koniecznie trzeba przyjść w piątek do galerii! Wernisaż "inny niz wszystkie" rozpocznie się o godz. 19. Nie wolno się spóźnić, bo początek akcji będzie zsynchronizowany z zachodem słońca..."


Dorota Jarecka, Gazeta Wyborcza
7 IV 2006

"Happening Elżbiety Jabłońskiej w Łodzi. Dzisiaj w Atlasie Sztuki w Łodzi rozpocznie się akcja Elżbiety Jabłońskiej, laureatki nagrody Fundacji Kultury Deutsche Bank i wyróżnionej przez "Gazetę" tytułem Człowieka Dużego Formatu. [...] Kiedy zaproponowano mi wystawę w Łodzi, pojechałam zobaczyć to miejsce - mówi artystka. - Atlas Sztuki to perełka, elegancki pawilon w szarym zapuszczonym łódzkim podwórku. A Łódź kojarzy mi się z zabawą, z takimi ugrupowaniami artystów jak Łódź Kaliska czy Kultura Zrzuty. Byłam na wernisażu. Przyszły tłumy. Ludzie przechodzili przez wąskie podwórko i wbili się do środka. Pomyślałam, że wykorzystam tę sytuację i jeszcze ją rozbuduję. Chcę, by powstał nadmiar. Kelnerów będzie tak dużo, że zaczną przeszkadzać, a goście będą obsługiwani aż do bólu."


Agnieszka Gniotek, Art&Business
4/2006

"Na wystawie w Atlasie Sztuki Kawalerowicz pokazuje prace na papierze i z papieru. To przede wszystkim kolaże: malarstwo podrysowane kredką, pisakiem, ołówkiem, z wklejonymi kolorystycznymi akcentami, kipiące żywiołowością barw. Formaty różne: od wielkich płacht, po niewielkie prace zbliżone do A4, nie zawsze trzymajace kształt prostokąta. Prezentuje je bez oprawy, przyszpilone do płyty pilśniowej, usztywnione zwykłymi listewkami. Nic nie konkuruje z treścią, ekspresji nie ogranicza żadna rama. Prace płaskie uzupełniają przestrzenne torsy, a raczej kolorowe krocza: damskie i męskie. Wyglądają jak eklerki z bitą śmietaną i lukrowane pączki w witrynie cukierni. Wprowadzają odrobinę humoru w nastrój wystawy."


Józef Robakowski w rozmowie z Moniką Nowakowską, Kalejdoskop, marzec, nr 3/2006

"O naszym Atlasie Sztuki mówią w tej chwili wszyscy i to nie tylko w Polsce. Kiedy byłem ostatnio w Nowym Jorku, spotkałem się tam z opinią, że jest to najlepsza łódzka galeria sztuki - piękne wnętrza, wybitni artyści, na przykład ostatnio Kabakovowie - jedno z najważniejszych nazwisk sztuki współczesnej. Okazuje się, że można zainwestwać duże pieniądze w coś pozornie abusrdalnego! Niby Łódź jest w letargu, a z drugiej strony mamy tu jakiś podskórny ferment, są ciekawe, inspirujące miejsca..."


Leszek Karczewski, Gazeta Wyborcza
27 III 2006

"Tego jeszcze w Łodzi nie było! Od dziś łódzki Teatr Powszechny ma kurtynę, która jest gigantycznym obrazem. [...] Realizację powierzono Piotrowi Naliwajce, uczniowi Jerzego Dudy-Gracza, mistrzowi malarstwa realistycznego. Rok temu projekt kurtyny pokazano na wystawie "Tylko wielkie obrazy" w Atlasie Sztuki."


Katarzyna Rakowska, Gazeta Wyborcza
10 III 2006

"Erotyzm stał się towarem. Wykorzystując go, specjaliści od reklamy mogą sprzedać dowolny produkt - od samochodu przez perfumy i odkurzacz po czekoladki. Seksulaność intryguje. Z pewnością przyciągnie tłumy na dzisiejszy wernisaż w Atlasie Sztuki. W galerii będzie można zobaczyć prace Marzeny Kawalerowicz, która konsekwentnie mówi o seksie środkami plastycznymi."


Art&Business
nr 3, 2006

"Kolejna interesująca wystawa w łódzkim Atlasie Sztuki. Światowej sławy artyści Ilya i Emilia Kabakovowie prezentują 10 Albumów. [...] Albumy były prezentowane na różne sposoby - czytane przez lektora, jako leżące na stole książki, w postaci filmu czy instalacji przypominającej labirynt. Właśnie w takiej formie możemy je zobaczyć w Łodzi. Brawo Atlas Sztuki!"


Ilya Kabakov w rozmowie z Anną Żebrowską,
Gazeta Wyborcza - Duży Format, nr 9/670, 27 II 2006

"... wystawę zorganizowano bardzo sprawnie, uwzględniając wszystkie moje życzenia."


Marzena Bomanowska, Gazeta Wyborcza
Co jest grane, 24 II 2006

"Kabakov w Atlasie Sztuki. Czy jakiś ważniak kojarzył się wam z nadętym kogutem? Albo niezbyt wyrośnięty mruk, zadzierający nosa - z jeżem lub pingwinem? Jeśli tak, to prawdopodobnie z 10 Albumów Ilyi Kabakova najbardziej spodoba się wam "Hojny Barmin" z miejskiego wydziału zdrowia. [...] By obejrzeć 10 albumów, potrzeba około godziny.


Katarzyna Długosz, Przegląd
nr 3 (317) z dnia 22 I 2006

"Pierwsza indywidualna wystawa niezwykle ciekawego artysty, bez wątpienia najbardziej znanej postaci w sztuce byłego Związku Radzieckiego. Swoje instalacje prezentował w najważniejszych miejscach wystawienniczych świata. Kabakov należy do grupy artystów, którzy w latach 60. i 70. XX w. przeciwstawili się oficjalnemu kierunkowi w malarstwie, reprezentującemu zmodyfikowaną wersję realizmu socjalistycznego."


Piotr Szarzyński, Polityka
3(2538), 21 I 2006

"Wystawa powinna stanowić prawdziwą gratkę dla miłośników współczesnej sztuki."


Monika Małkowska, Rzeczpospolita
14-15 I 2006

"Dawno w żadnej polskiej galerii nie gościła gwiazda formatu Ilii Kabakova. Jego pierwszą w Polsce, indywidualną wystawę - sygnowaną wespół z żoną Emilią - zawdzięczamy łódzkiemu Atlasowi Sztuki"


Dorota Jarecka, Gazeta Wyborcza
14-15 I 2006

"W swoich historiach rosyjski artysta przywraca do życia bohaterów rodem z Gogola: przytłoczonych przez straszliwą siłę zewnętrzną, na którą nie mają wpływu. Na szczęście ironia zwycięża tu nad ponurą goryczą życia"



I nformacja o Atlasie Sztuki jako instytucji posiadającej status organizacji pożytku publicznego umieszczona została na stronie Portalu Organizacji Pozarządowych ngo.pl. bazy.ngo.pl

Information about Atlas Sztuki as an institution having a status of a public benefit organization has been placed on the website of the Portal Non-governmental Organizations ngo.pl. bazy.ngo.pl

 

 

 

 

 

 












 

 

 

ArtBazaar
Art&Business
Arteon
Dwutygodnik
Exit
Gala
Gazeta Wyborcza
Newsweek Polska
Orońsko
Polityka
Rzeczpospolita
sztuka.pl
The Warsaw Voice
Tygodnik Powszechny
Wprost
lodz-art.eu
reymont.pl