7 listopada br. pierwszoklasiści z Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Łodzi odwiedzili Atlas Sztuki. Podczas dwugodzinnych zajęć wysłuchali najpierw prelekcji przygotowanej dla nich przez p. mgr Agatę Mendrychowską na temat wystawy prezentującej fragment Kolekcji dra Ericha Marxa (wystawa otwarta w dniu 21 października br. będzie czynna do dnia 30 grudnia br.). Jak zawsze w trakcie zajęć dzieci tworzyły własne dzieła.



Przegląd, nr 43
30 X 2011

"Po raz pierwszy w Polsce możemy oglądać fragment kolekcji Ericha Marxa, właściciela największej prywatnej kolekcji dzieł sztuki w Berlinie. Początkiem jego współpracy z Atlasem Sztuki był udział w zeszłorocznej indywidualnej wystawie prac Romana Lipskiego, których część pochodziła właśnie z niemieckiej kolekcji. Na obecną wystawę Erich Marx wybrał to, co pozwala prześledzić kierunki, w jakich rozwinęło się malarstwo w ostatni 30-leciu. Wśród nazwisk autorów odnajdziemy wspomnianego Romana Lipskiego, Zbigniewa Rogalskiego, Wilhelma Sasnala i Juliana Schnabla".

Igor Rakowski-Kłos, Gazeta Wyborcza, cojestgrane
21-27 X 2011

"Wystawa składa się z 22 prac. Przekrój stylistyczny jest bardzo duży, dzięki czemu można prześledzić rozwój malarstwa w ostatnim trzydziestoleciu. Mimo to na niewielkim wyborze można zobaczyć ważne style malarskie-europejskie i północnoamerykańskie, autorstwa średniej i młodszej generacji twórców. Zobaczymy dzieła Rossa Blecknera, Waltera Dahna, Sandro Chia, a z młodszych - Wilhema Sasnala czy Zbigniewa Rogalskiego".

Dominika Kawczyńska, Igora Rakowski-Kłos,
Gazeta Wyborcza, 22-23 X 2011

"To był mój wybór i zgadzam się, że całość może wydawać się trochę bez ładu i składu" – mówił Marx w wywiadzie udzielonym Anecie Panek. "Ale to było celowe i chyba jednak trafne. To wszystko artyści o całkowicie odmiennych korzeniach i poprzez to ich światy wewnętrzne także są całkowicie odmienne. Taki wybór oddaje różnorodność, bardzo ważną dla mnie jako dla kolekcjonera" – dodawał.

Piotr Sarzyński, Polityka, nr 43
19-25 X 2011

"Kolekcja stworzona przez Ericha Marxa jest jednym z największych i najciekawszych prywatnych zbiorów sztuki współczesnej w Niemczech. Na tyle ważnym, że władze Berlina zdecydowały się swego czasu odnowić stary nieczynny dworzec kolejowy (Hamburger Bahnhof), by pomieścić w nim zgromadzone przez Marxa dzieła sztuki. I oto po raz pierwszy mamy w Polsce okazję obejrzeć fragment owej kolekcji. Fragment skromny, liczący zaledwie 23 obiekty, głównie obrazy. Ale z artystycznego punktu widzenia niezwykle ważny. Są więc włoscy mistrzowie transawangardy: Sandro Chia i Enzo Cucchi, niemieccy artyści z kręgu Neue Wilde: Walter Dahn czy Reiner Fetting, jest przedstawicielka Young British Artists Fiona Rae, są też prace wielkich światowych gwiazd: Juliana Schnabla i Anselma Kiefera. Co ciekawe, niemiecki kolekcjoner ma w swych zbiorach także dzieła młodych polskich artystów: Zbigniewa Rogalskiego, Wilhelma Sasnala, Romana Lipskiego oraz Rafała Bujnowskiego. One także znalazły się w zestawie, skonfrontowane z obrazami innych młodych, robiących oszałamiające kariery przedstawicieli niemieckiego malarstwa figuratywnego: Tima Eitela i Eberharda Havekosta."

Aleksandra Hac, Igor Rakowski-Kłos,
Gazeta Wyborcza, 14 X 2011

"Żegnanie dworca zaczęło się wczoraj, kwadrans po godz. 7, śpiewająco. Artyści Teatru Wielkiego przez cztery godziny informowali podróżnych o odjazdach i przyjazdach. – To jest bardzo odpowiedzialne zajęcie i wcale nie jest zabawnie. – mówiła Dorota Wójcik, której sopran zapowiadał poranne pociągi. Po południu zastąpił ją Przemysław Rezner, baryton. Artyści byli niewidoczni dla podróżnych, więc gdy śpiew rozlegał się z głośników, ci przystawali zdezorientowani i wsłuchiwali się w wokalizy. Dworcowe głośniki tak trzeszczą, że trudno było zrozumieć, czy akurat podjeżdża pociąg z Koluszek, czy na dworcu raczą nas fragmentem jakiejś opery. – Nie wiem, o co chodzi - mówiła Magda, która czekała na pociąg do Warszawy – ale na pewno jest to jakaś atrakcja na tym mało przyjemnym dworcu. Na co dzień wolę jednak tradycyjne zapowiedzi.
"Operę Dworcową" wymyślił i zorganizował wspólnie z Atlasem Sztuki Marcin Polak, łódzki artysta. – Pomysł narodził się w pociągu, podczas długiej podróży – mówi Polak. – wiąże się też z zamknięciem dworca i dużą inwestycją, która nas czeka. Pomyślałem, że byłoby fajnie zrozumieć taką akcję na koniec i w jakiś sposób sprawić przyjemność wszystkim podróżnym."

Igor Rakowski-Kłos, Gazeta Wyborcza
11 X 2011

"Po zamknięciu dworca "Łódź Fabryczna" rozpoczną się zaplanowane na 42 miesiące prace: perony i tory zostaną przeniesione pod ziemię. Zacznie się budowa tzw. "Nowego Centrum Łodzi". Aby uczcić ten moment i zaznaczyć jego wagę, zamiast wygłaszanych przez interkom obwieszczeń o odjazdach i przyjazdach pociągów za sprawą Marcin Polaka i Atlasa Sztuki z dworcowych głośników rozlegną się w czwartek głosy światowej klasy śpiewaków – solistów Teatru Wielkiego w Łodzi. Z głośników popłynie sopran Doroty Wójcik (godz. 7.15-9.15) i baryton Przemysława Reznera (godz. 15.15-17.15). – Godziny nie są przypadkowe - mówi Polak, pomysłodawca "Opery Dworcowej". – Chcielibyśmy, aby odbiorcami opery byli zwykli pasażerowie, a w tym czasie jest ich najwięcej. […] Do ostatniego momentu nie będzie wiadomo, jak zabrzmią zapowiedzi. – Artyści będą improwizować. Każdy komunikat wyśpiewają w innym tempie, innej tonacji – zdradza Michalak. Projekt nie skończy się na czterogodzinnej operze. – Chcemy utrwalić "Operę Dworcową". Na nasze zlecenie będzie pracowała ekipa filmowa pod kierunkiem Marcina Polaka- zapowiada Michalak. – Na razie jeszcze nie wiemy, jak wykorzystamy zebrany materiał".


Zapraszamy do odwiedzenia Dworca Kolejowego Łódź-Fabryczna w czwartek, 13 października br. Przestrzeń dworcowa będzie miejsce akcji Opery dworcowej Marcina Polaka, najnowszego projektu przygotowanego przez Atlas Sztuki. Projekt ten będzie pierwszym działaniem w przestrzeni miasta jakie firmuje Atlas Sztuki.
I akt Opery dworcowej rozegra się w godzinach 7.15-9.15. Partię solową zaśpiewa Dorota Wójcik –solistka Teatru Wielkiego w Łodzi, laureatka wielu konkurów wokalnych, która odbyła szereg tournée zagranicznych, śpiewając na scenach operowych Austrii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Niemiec i Portugalii. W II akcie, które akcja będzie miała miejsce tego samego dnia w godzinach 15.15-17.15 wystąpi Przemysław Rezner – solista Teatru Wielkiego w Łodzi gościnnie występujący na scenach Opery Nova w Bydgoszczy, Opery Krakowskiej i Opery na Zamku w Szczecinie.
Autor projektu Marcin Polak (ur. 1973) jest absolwentem fotografii w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. L. Schillera w Łodzi. Artysta był pomysłodawcą akcji: LipowaOdNowa, Punkt dla Łodzi, Miej Miejsce oraz Ratujmy Łódzkie Murale. W swoich projektach porusza ważne problemy społeczne i polityczne podejmując próbę doprowadzenia do dialogu między społeczeństwem a instytucjami oraz elitami.
Akcja Opery dworcowej Marcina Polaka rozgrywa się na dworcu kolejowym, miejscu tymczasowym, symbolu ruchu, mijania się. W Operze dworcowej czas - wielkość skalarna określająca kolejność zdarzeń oraz odstępy między zdarzeniami zachodzącymi w tym samym miejscu odmierzana będzie poprzez, wyśpiewywane przez śpiewaków operowych, komunikaty o przyjazdach i odjazdach pociągów. Wibracje wytwarzane przez struny głosowe człowieka będące najdoskonalszym instrumentem wprowadzone w zwyczajowo mechanicznie wypowiadane komunikaty dworcowe ożywiają anonimowy świat przestrzeni dworcowej, będą zaskakującym ale i miłym efektem.
Miejsce akcji – Dworzec Kolejowy Łódź-Fabryczna nie został wybrany przypadkowo. Już wkrótce, 16 października br. zostanie on wyłączony z ruchu i stanie się placem wielkiej budowy. Za 42 miesiące podróżni mają odjechać z nowoczesnego, na miarę XXI wieku dworca kolejowego, ważnego elementu miasta.
Partnerem projektu realizowanego przez Atlas Sztuki w przestrzeni Dworca Kolejowego Łódź-Fabryczna są "Przewozy Regionalne" Spółka z o.o.
Tego wydarzenia nie można przeoczyć.
Zaproszenie będzie w ciągu dwóch dni poprzedzających premierę Opery dworcowej dodawane do biletów kolejowych zakupywanych przez podróżnych w kasach Dworca Kolejowego Łódź-Fabryczna.

W dniu 4 października 2011 zainaugurowaliśmy stałą współpracę pomiędzy Atlasem Sztuki a Ogólnokształcącą Szkołą Muzyczną I i II stopnia w Łodzi. Pierwszoklasiści podczas dwugodzinnych zajęć wysłuchali najpierw prelekcji przygotowanej dla nich przez p. mgr Agatę Mendrychowską na temat twórczości prof. Stefana Krygiera (indywidualną wystawę prac artysty oglądać można do 16 października br.), a następnie dzieci tworzyły własne dzieła. Kolejne spotkanie w ramach cyklu odbędzie się w dniu 7 listopada br.

On 4th October 2011, we inaugurated the permanent cooperation between the Atlas Sztuki and the Comprehensive Music School (1st and 2nd level) in Łódź. During 2 hours of classes, the first-year students listened to a lecture by Agata Mendrychowska about the artistic work of the professor Stefan Krygier (the individual exhibition of the artist's works can be visited until 16th October 2011) Subsequently, the children created their own works of art. The next such meeting will take place on 7th November 2011.




 

 

 

 

 



Piotr Sarzyński, Polityka, nr 38
14-20 IX.2011

"Gdyby stworzyć listę najbardziej niedocenionych pośmiertnych polskich artystów XX w., Stefan Krygier zapewne znalazłby się w czołówce. A przecież za życia był jednym z najwybitniejszych uczniów i kontynuatorów malarskiej szkoły Władysława Strzemińskiego, jednym z czołowych przedstawicieli łódzkiego środowiska artystycznego, twórcą oryginalnych i konsekwentnie rozwijanych koncepcji artystycznych "kondensacji formy" i "malarstwa symultanicznego". Pozostawił niezwykle bogaty i intrygujący dorobek, zarówno malarski, jak i rzeźbiarski.
Jako architekt wnosił do sztuki intelektualną dyscyplinę i zmysł an lityczny. Jako artysta – wrażliwość i poleganie na intuicji. Z tego połączenia zrodziła się sztuka różnorodna. Z jednej strony surowe, abstrakcyjne obrazy geometryczne. Z drugiej – pulsujące dziwną energią biomorficzne formy przestrzenne. Ale i – najbardziej kojarzące sie z jego osobą – wspomniane obrazy symultaniczne, łączące rygor konstruktywizmu z bogactwem kształtów i kolorów tradycyjnego malarstwa figuratywnego. To sztuka zarówno do podziwiania przez laików, jak i do kontemplowania przez smakoszy. Przypomniana w formie retrospektywy całego dorobku na rok przed 15 rocznicą śmierci artysty. Za co łódzkiej galerii należ się duże brawa."

Marta Pietrasik, Co jest grane
9-15 IX 2011

"Najstarsza z prac, które zobaczymy w Atlasie Sztuki, powstała w 1946 r. Najnowsza – w 1997 r., roku śmierci Stefana Krygiera."

Marta Pietrasik, Gazeta Wyborcza
9 IX 2011

"W Atlasie Sztuki prezentowany jest obraz 23-letniego wówczas Krygiera "Okno", który powstał pod okiem Strzemińskiego. Prace Krygiera z okresu studenckiego przypominają dzieła twórcy unizmu. Zapełniają je miękkie, faliste kształty powidoków – płynne maki, w których można domyślać się konkretnych kształtów. Pozornie abstrakcyjne "Okno" coś jednak przedstawia" ludzką twarz, drzewo, mur."

Art Experts Magazine, numer 01/02, 2011
VII/VIII 2011

"Drugą pokazywaną w Atlasie Sztuki instalacją jest nowa praca Play back (of Irène). Jej bohaterką jest alpinistka, która przeżyła w górach poważny wypadek. Na trzynastu monitorach oglądamy opowieść o sytuacji zagrożenia życia, która toczy się na tle miejsca wypadku. Towarzyszy jej ścieżka dźwiękowa skomponowana przez poetę Donalda Bergera przy współudziale artystki."

Marta Pietrasik, Gazeta Wyborcza
18-9 VI 2011

"Drugim projektem prezentowanym na wystawie jest "Play back" (of Irene) – historia alpinistki, która przeżyła wypadek w górach. Konik rekonstruuje kilkadziesiąt sekund z życia kobiety. To czas, kiedy spada w dół i całe życie przemyka jej przed oczami. Widzi swojego ojca zmarłego kilka lat wcześniej, syna, górzysty krajobraz i czapkę, która  nasunęła się na głowę. Uszytą we wszystkich kolorach tęczy. – Irene często podkreśla to niesamowite zestawienie, którego doświadczyła: świadomość, że najprawdopodobniej zaraz umrze, i tęcza przed jej oczami – symbol piękna i idylli – opowiada Konik."

Czas na Wnętrze
6 VI 2011

"Wystawa Aleksieja Titarenki w łódzkim Atlasie Sztuki prezentuje fotografie z jego najważniejszych cykli: "Nomenklatura znaków" (1986-1991), "Miasto cieni (1992-1994), "Czarno-biała magia Sankt Petersburga" (1995-1997) i Czas nieruchomy (1998-2000), oraz wybór prac z cyklów "Wenecja" (2001-2008) i "Kuba" (2003,2006) Prezentację dopełniają nowe zdjęcia z krótkiego pobytu artysty w Łodzi. Titarenkę interesuje związek między pamięcią architektury a śladem współczesnej ludzkiej egzystencji. Artysta stawia na incydentalność, a co za tym idzie – pewną nieprzewidywalność każdej rejestrowanej sytuacji. Na jego fotografiach – w scenerii dziewiętnastowiecznej i starszej architektury – zarejestrowani w długiej ekspozycji mieszkańcy to mniej lub bardziej rozmyte ślady ich obecności. Można tu przywołać pojęcie "aury" zdefiniowanej przez Waltera Benjamina w "Małej historii fotografii" jako "przejaw dali, bez względu na to, jak blisko dna rzecz może się znajdować".

Igor Rakowski-Kłos, Gazeta Wyborcza
17 V 2011

"Retrospektywna wystawa Titarenki obejmuje zdjęcia z jego najważniejszych cykli ("Nomenklatura of Signs", "Miasto Cieni", "Czarno-biała magia Skt Petersburga", "Czas zatrzymany") oraz fotografie z serii poświęconych Wenecji i Kubie. Są też dwie fotografie z pobytu Titarenki w Łodzi w 2011r. Najlepsze reprodukcje nie oddają magii Petersburga, jaką Titarenko tworzy za pomocą aparatu Hasselblad i eksperymentów w ciemni. Fotografik nie poddaje czarno-białych zdjęć obróbce cyfrowej, zdaje się na tradycyjne metody, które w świecie nieustanne digitalizacji urzekają czarem nieosiągalnym dla doskonałej, ale mechanicznej technologii. Fotografik wydłuża czas ekspozycji do trzech minut, przez co każdy ruch w kadrze pozostawia ślad."

Anna Żebrowska, Duży Format
5 V 2011

"Najlepsze reprodukcje nie oddają magii Petersburga, jaką Alexey Titarenko (1962) tworzy za pomocą aparatu Hasselblat 500 c/m i eksperymentów w ciemni. W epoce cyfry wrócił do ręcznej obróbki. Korzysta z doskonałego sprzętu (hasselbladem Amerykanie fotografowali Księżyc), ale czas ekspozycji wydłuża do trzech minut. Każdy człowiek, każdy gest, każdy płatek śniegu zabłąkany w kadrze pozostawia po sobie ślad." […] W łódzkim Atlasie Sztuki oprócz retrospektywy artysty będą jeszcze dwa pejzaże Łodzi".


Od 4 kwietnia br. prezentowana jest w Muzeum Sztuki Współczesnej Oddział Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu wystawa Wojciecha Wilczyka "Niewinne oko nie istnieje". Radomska prezentacja projektu potrwa do dnia 8 maja br. Wystawa prac Wojciecha Wilczyka jest jednym z wydarzeń III Spotkań z Kulturą Żydowską "Ślad", które odbędą się w Radomiu w dniach 12-16 kwietnia br. Oficjalne otwarcie projektu Wojciecha Wilczyka w środę, 13 kwietnia 2011 roku o godzinie 17.00.

Since the 4th of April 2011, in the Museum of Modern Art, in the Department named by Jacek Malczewski in Radom, there is an exhibition by Wojciech Wilczyk: "An Innocent Eye Doesn't Exist". The presentation of the project in Radom will last until the 8th of May 2011. The exhibition of Wojciech Wilczyk's works is one of the events of the 3rd edition of Meetings With the Jewish Culture "Trace", which will take place in Radom between 12th and 16th of April 2011. The official opening of Wojciech Wilczyk's project: Wednesday, the 13th of April 2011, 5 p.m.


Prezentacja projektu Wojciecha Wilczyka "Niewinne oko nie istnieje" od 30 maja br. w Dolnośląskim Centrum Fotografii "Domek Romański". Wrocławska prezentacja jest jednym z wydarzeń XIII Festiwalu Kultury Żydowskiej SIMCHA, którego organizatorem jest Fundacja "PRO ARTE".

The presentation of Wojciech Wilczyk's Project: "Ann Innocent Eye Doesn't Exist", since the 30th of May 2011, is displayed in the Lower-Silesian Centre of Photography "Domek Romanski". The presentation in Wroclaw is one of the events taking place during the XIIIth Festival of The Jewish Culture SIMCHA organized by "PRO ARTE" Foundation.


W dniu 19 maja br. w Pałacu Genshagen - siedzibie Fundacji Genshagen Berlińsko-Brandenburskiego Instytutu Współpracy Francusko-Niemieckiej w Europie została otwarta wystawa prac Romana Lipskiego. Organizatorami wystawy są Fundacja Genshagen i Instytut Polski w Berlinie. Atlas Sztuki jest partnerem projektu. Wystawa towarzyszyć będzie konferencji "Polska w przeddzień prezydencji w Radzie UE: polityka, gospodarka, społeczeństwo i kultura".

On the 19th of May 2011 in the Genshagen Palace – the headquarters of Genshagen Foundation of the Berlin-Brandenburg Institute for French-German Cooperation in Europe, there was an official opening of Roman Lipski's works. The organizers of the exhibition are the Genshagen Foundation and the Polish Institute in Berlin. Atlas Sztuki is the partner of the project. The exhibition will accompany the conference in Poland just before its presidency in the Council of European Union: politics, economy, society and culture.

Agnieszka Sabor, Tygodnik Powszechny nr 12
20 III 2011

"Łódzka prezentacja pozwala zobaczyć "Twożywo, jedną z najbardziej rozpoznawalnych formacji artystycznych, w nowym świetle. Znakomity projekt cioranowski jest oczywiście konsekwencją myślenia, które objawiało się u Libla i Sidorka od początku ich wspólnej działalności. Jednocześnie pokazuje, że nierzadko odczytywaliśmy ich prace niezbyt wnikliwie, skupiając się na ich wartościach intelektualnych i nie zauważając dramatu ukrytego w wizualnych "rebusach". A przecież – tak mocno obecni w obiegu publicznym – są nie tylko krytykami epoki konsumentów, ale także obrońcami współczesnych samotników-poszukiwaczy prywatnej metafizyki, przerażonych świadomością schyłku i przeczuciem nicości. Wykluczonych, a przynajmniej zmarginalizowanych w mediach dyskursie zdominowanych przez kategorie zero-jedynkowe."

Piotr Sarzyński, Polityka, nr 9(2796)
26 II 2011

"Rozliczni miłośnicy Twożywa mieli dotychczas w miarę spójny obraz ich prac: zaskakujących wizualnymi skojarzeniami, odkrywczych językowo, zaś ideologicznie sytuujących się raczej po lewej stronie sceny, mocno zanurzonych w rzeczywistości i codzienności, z wyraźną ambicją do naprawiania świata i wytykania ludziom ich wad. Najnowszy projekt duetu Mariusz Libel, Krzysztof Sidorek może ich jednak mocno zdziwić. Formalnie jest to stare, dobrze znane Twożywo: innowacyjne, bawiące się skojarzeniami słowno-obrazkowymi. Ale merytorycznie artyści prawdziwie zaskoczyli, biorąc na warsztat największego chyba wśród myślicieli XX w. – nihilistę Emila Ciorana. W rezultacie powstał kolekcjonerski album z grafikami będącymi komentarzami twórców do rozmyślań słynnego Rumuna. […] Łódzką wystawę dopełnia drugi projekt Twożywa – Nihil Negativum, inspirowany łacińskimi sentencjami i ciekawie korespondujący z Cioranowskimi przemyśleniami. Na zimową szarość jak znalazł."

Monika Małkowska, Rzeczpospolita
22 II 2011

"Już zanim wejdzie się do czarnej jak piekło, słychać muzykę jak suplement do filmu "Sala samobójców". Tytuł wystawy Grupy Twożywo podwójny, bo to właściwie dwa osobne projekty, zaszyfrowane pod wspólnym tytułem "WYbór obRAZ + Nihil Negativum". Prace z tego drugiego cyklu po raz pierwszy ujrzały światło (czy raczej mrok), bo żadna z zachodnich galerii, której duet wcześniej proponował "Nihil...", nie zdecydowała się na ekspozycję. W Łodzi też miało być inaczej. Zamierzeniem autorów było wykonanie 26 zewnętrznych murali, ale nie znaleźli w mieście odpowiednio długiej ściany. I dobrze się stało. We wnętrzu Atlasa prace działają silniej. Dosłownie osaczają widza. Biją w oczy wisielczym przesłaniem."

Marta Pietrasik, Gazeta Wyborcza
19-20 II 2011

"Kuratorzy chcą, by prace pokazywane w przestrzeni publicznej były ładne, kolorowe, najlepiej w kwiatki i zwierzątka. Te, które pytają o coś poważnego, napotykają na trudności w realizacji – mówi Mariusz Libel z Grupy Twożywo, która w Atlasie Sztuki prezentuje najnowszy projekt <WYbór obRAZ + Nihil Negativum>"

Marta Pietrasik, Co jest grane/Gazeta Wyborcza
18 II 2011

"W Atlasie Sztuki Libel i Sidorek zaprezentują najnowszy projekt przygotowany specjalnie na tę wystawę. Grupa Twożywo na warsztat wzięła 14 publikacji Emila Ciorana, rumuńskiego poety, eseisty, filozofa. Wykorzystując fragmenty tekstów artyści stworzyli kolekcję grafik. Na tym artyści nie poprzestają. Pokażą niedokończony wcześniej projekt "Nihil Negativum"."


Kolejna prezentacja wystawy Wojciecha Wilczyka "Niewinne oko nie istnieje" zostanie pokazana 2 lutego 2011 roku w Paryżu w Espace Pierre Premier. Francuska prezentacja została przygotowana we współpracy z Europejskim Stowarzyszeniem na rzecz Muzeum
Historii Żydów Polskich, Espace Meyer Zafra oraz Instytutem Polskim w Paryżu.  

The next presentation of Wojciech Wilczyk's exhibition "An Innocent eye doesn`t exist" will be shown on 2nd February 2011 in Paris in Espace Pierre Premier. The French presentation has been prepared in cooperation with the European Association for the Museum of Polish Jews History, Espace Meyer Zafra and the Polish Institute in Paris.

Gazeta Wyborcza
25 I 2011

"Atlas Sztuki i Europejskie Stowarzyszenie na rzecz Muzeum Historii Żydów Polskich w Paryżu opublikowały drugie wydanie albumu – z prezentowanej dwa lata temu w Atlasie Sztuki wystawy – Wojciecha Wilczyka "Niewinne oko nie istnieje."


Wystawa prac profesora Stanisława Fijałkowskiego
w Atlasie Sztuki znalazła się wśród 10 nominowanych wydarzeń kulturalnych do Nagrody Energii Kultury 2010 w plebiscycie czytelników Gazety Wyborczej w Łodzi oraz widzów Telewizji Toya.

The exhibition of professor Stanisław Fijalkowski's works in Atlas Sztuki was among 10 cultural events nominated to the Energy of Culture Prize 2010 in the plebiscite of the readers of "Gazeta Wyborcza" newspaper in Lodz and viewers of Toya Television.












 

 

 

ArtBazaar
Art&Business
Arteon
Dwutygodnik
Exit
Gala
Gazeta Wyborcza
Newsweek Polska
Orońsko
Polityka
Rzeczpospolita
sztuka.pl
The Warsaw Voice
Tygodnik Powszechny
Wprost
lodz-art.eu
reymont.pl